Jak pies z kotem…

Może nie jestem tak bardzo towarzyska, jak Pela czy Teofil, ale od czasu do czasu idę do człowieków po trochę przytulanek. Lubię wtedy wejść na ich kolana i mruczeć…

Dzięki temu czasem mam okazję z bliska przyglądać się, co robią ludzie. To bardzo ciekawe zajęcie! Na siedzieniu i przyglądaniu się czasami mija mi całe przed lub popołudnie.  Ale nic straconego! Dowiaduję się wtedy różnych ciekawych rzeczy.

Na przykład wczoraj człowieki po powrocie do domu przeglądali różne zdjęcia, na których były PIESŁY!!!

Osobiście słabo dogaduje się z psami… są jakieś takie… sama nie wiem. Przychodzą, chcą wąchać kota wielkimi, zimnymi, mokrymi nosami i cały czas się cieszą! Co musi się dziać na zewnątrz skoro te psy takie szczęśliwe??? Ale, ale… ja im w ogóle nie zazdroszę. Człowieki wczoraj bardzo często wspominały o piesłach w SCHRONISKU! Wiem co to schronisko, bo jak byłam mała, sama tam mieszkałam. Na szczęście zabrał mnie Człowiek do ciepłego domu i nie musiałam spędzić swojego kociego życia w klatce.  Mam dom, ulubiony kaloryfer, parapet, ukochaną kanapę i poduszkę… karmę, smakołyki… i człowieka do miziania. Mojego człowieka.

Wiele zwierząt czeka w schroniskach, na to wszystko co My mamy na co dzień. Może czekają właśnie na Was?

Nasze człowieki poszły wczoraj na spacer z między innymi takimi piesłami:

Odwiedzili również starszą psią damę – Babcię Zosię, szalonego Jeżyka, trójłapka Kajtka i jeszcze wiele wiele piesłów.

Więcej informacji o tych i innych piesach, ale też kotach, które szukają domów, znajdziecie tu:

http://www.napaluchu.waw.pl

Facebook: SCHRONISKO NA PALUCHU

Facebook: WYBIERAM KUNDELKA

Facebook: ADOPTUJ WARSZAWIAKA

Facebook: ADOPTUJ SENIORA

Jeśli brakuje Wam w domu towarzystwa (ja mam go aż nadto), pokażcie swoim człowiekom te zwierzaki! Może znajdą Wam przyjaciela! Mrau…

Kicia

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *