Nie dla… kota mleko!

Ja tam za mlekiem nie przepadam! Ze stereotypami trzeba przecież walczyć! Jak jeden kot lubi mleko, to już wszystkie muszą tak? Co za kocizm i niesprawiedliwość! Ale może im kocur starszy, tym mądrzejszy?!

Dziś nasza człowiekowa Matka przyniosła w torbie kocie smakołyki. Wśród nich były jakieś takie dziwne małe pojemniczki. Już kotek wyobrażał sobie co może być w środku! Już miał smaki na końcu języczka! Już, już, już prawie zapach czuł tej niezwykłej smakowitości! A tu, masz… taki psikot! Paczam, a tam MLEKO! No nie, myślę sobie… Matka to jednak nic, a nic nie rozumie. Przecież ja mleka nie pijam. Czy to tak trudno zapamiętać? Kicia czasem widziałem, że wciąga bielucha. Pela to chyba nawet nie ogarnia, że coś takiego istnieje, a Matka jak na złość mleko przyniosła. Załamka…

Chciałem pokazać jak bardzo jestem zniesmaczony całą tą sytuacją, więc podszedłem, powąchałem i wiecie co… To jakieś mleczne rarytasy były. Normalnie nie mogłem się oderwać! Piłem, i piłem, i piłem… Chyba zaskoczyłem nie tylko siebie, bo obie dziewczyny swoich porcji prawie nie ruszyły, tylko mi wszystko zostawiły i patrzyły z niedowierzaniem o tak:

Naskrobcie waszym człowiekom pazurem na kartce (albo na ścianie, będzie trwalsze), że chcecie taki smakołyk. Ja czekam na kolejną porcję z wytęsknieniem! Hmm… Czy to już uzależnienie?! Nieeeee…. To przypływ witamin E i D , czyli euforii i dobrego nastroju, które znajdują się w środku. No i dodatkowo mleko jest „o niskiej zawartości glutenu”, a im mniej glutenu, tym mniej glutów!

Ahhh i zapomniałbym o najważniejszym! Przecież wiadomo, że wszystkie koty dbają o siebie, pielęgnują swoje futerko i przede wszystkim, bardzo, ale to bardzo pilnują swojej wagi! Tak więc to idealna przekąska między wszystkimi 25 posiłkami w ciągu dnia!

Teofil

PS. Matka zamawia tu: KOCIEPRZYSMAKIPAMIĘTAJKUPWIĘCEJ.PL 🙂

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *