A gdyby tak…

W naszym domu znajduje się kilka dziwnych konstrukcji, na których stoją przedziwne rzeczy. Kiedy na nie wskakujemy, człowieki coś krzyczą, machają rękami i wtedy zaczyna się najlepsza zabawa! Można rozpocząć gonitwę, skacząc po wszystkich konstrukcjach w górę i w dół, w górę i w dół, w górę i w dół… Dopóki człowieki nie zrezygnują! Wtedy psują całą zabawę….

Ale wracając do konstrukcji: stoją tam zazwyczaj… te…no… siążki! Człowieki zawsze krzyczą: „Zejdź! Zejdź! Nie gryź siążek!”. Te siążki to chyba jakieś nadwrażliwe są? Człowieki je zabierają tylko do głaskania. No tak! Do głaskania! Nie wierzycie? Jeśli w waszych domach też żyją siążki, to zaobserwujcie, po co one człowiekom. Ja zawsze się im przyglądam! Lepiej sprawdzić, co to za jedne! Kiedy człowieki biorą siążki, siadają na kanapie i zaczynają co jakiś czas kręcić głową: w lewo, w prawo, głask, w lewo, w prawo, głask, w lewo, w prawo, głask… To się robi niebezpieczne! Przecież głaskać powinni mnie! No może czasem Teofila i Kicie, ale mnie należy głaskać najcześciej… Wskakuje więc wtedy na kolana do człowieka i głaskanie jest już tylko moje… prawie. Głask kota, głowa w lewo, głask kota, głowa w prawo…głask siążkę! No nie! Tego już za wiele! CO TO JEST TA SIĄŻKA???? Za kogo ona się ma?

Na szczęście ostatnio wzięłam parę lekcji języka u Teofila! Na coś jednak ten kocur się przydał! „Ż..yyyy…ć j…aaa…k k…ooooo….t!” Co? Żyć jak kot?!? Matka głaszcze siążkę „Żyć jak kot!”?

A gdybym tak zaczęła… żyć jak człowiek? Ha! Spać w pościeli, wybierać z takiej dużej białej szafki w kuchni jedzenie, jakie tylko się chce, jeść przy stole, wychodzić za drzwi…potem wracać, znowu wybierać jedzenie i wylegiwać się w mięciutkiej pościeli… Tak mogłabym żyć… Ahhh i najważniejsze! Mogłabym brać do głaskania siążki! Może i one zaczęłyby mnie głaskać…

Pela

————————————————————-

Na początku Bóg stworzył człowieka,
ale widząc go tak ułomnym, dał mu kota.
Warren Eckstein

Nasz ulubiony fragment książki:

Jeśli kot zaakceptuje Cię i przyjmie do swojego świata, stanie się twoim najwierniejszym, niezawodnym przyjacielem. I od tej pory każdego dnia będzie się o Ciebie troszczył, będzie przychodził zapytać, co słychać, kiedy wrócisz z pracy, będzie wysłuchiwał twoich narzekań, uspokoi Cię i pocieszy… Będzie dla Ciebie w każdej chwili.

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *